Tym razem też będzie inaczej. Nie wiem co się będzie działo, wszelakie próby myślenia z założenia spisane są na klęskę.
Bardzo proszę brać aparaty i robić filmiki, to może być dobry event. Czy nie za bardzo się nakręciłem? Jutro jest piątek, jutro rozdam wszystkie ulotki jakie mi zostały, w sobotę pójde zrobić więcej. Podoba się pomysł z folią, wydam na to jeszcze dychę, natomiast te znicze... Zobacze ile beda kosztować.
FACEBOOK EVENT (proszę się dopisywać, fajnie będzie się potem znaleźć, otagować na zdjęciu, czy jeszcze coś innego)
Obudził mnie telefon 12:25:17, jakiś dziwny numer, myślałem (chciałem) żeby był to w sprawie pracy. Po pierwszym zdaniu było słychać że to nie jest młoda pani z dzialu HR.
Zostawiłem list, potem pojechałem osobiście porozmawiać. W mojej głowie sprawa została skreślona, a tutaj znowu pojawił się "problem" - otóż syn tej pani się zgadza, zamierza przekonać sąsiadów a także udostępnić prąd! :)
Od razu powiedziałem że nie chcę kłopotów, dopiero po chwili zorientowałem się że ten biedny pan nie wie nic o tramwaju (w liście nie było o tym ani słowa). No nic, umówiliśmy się wstępnie na sobotę i wtedy przedstawie mu plan zniszczenia wszechświata (nie chcę kłopotów). Oczywiscie powiem mu jaki srodek komunikacji bedzie obowiazywac, a takze o ktorej zjawimy się na Cichym Kąciku.
Prąd i muzyka niosą ze sobą to ryzyko, że za chwile poleci jakaś Beata. I znowu zmartwienia, znowu kombinowania, że za glośno, że za cicho, że nie to, i że zaczęło padać. Nie chcę się w to angażować, tym bardziej że moja muzyka może różnić się od reszty.
LAST.FMprofile / tag cloud: (musiałem pominąć electronic, wszystko co słucham jest oznaczone tym tagiem i reszta wyglądała malutko)
Z archiwum polskiego jazzu:
PS. Napisała do mnie pani na CouchSurfingu:
Happy early birthday by the way. I HAD to stop when I saw your picture!!!! My profile has a picture of me with a "Blue Man". p.s. I'm Polish too!
HAVE A GREAT PARTY!!! Is there a theme? I just went to a friend's party in Shanghai and it was a pirate theme!!
Do you have to dance silently too??
Just find someone sexy to Tango with and let the heat do the talking..............................
Zadzwoniła do mnie bardzo miła pani. Mail przeszedł wszystkie działy aż w końcu trafił do niej. Nauka na przyszłość - nie podawać linków, tylko w mailu od razu pisać o wszystkim. tram.jordan.pl
Już teraz wiem że tuż przed eventem kompletnie zmienię layout bloga, tak aby widoczne były tylko te najważniejsze informacje (zrobię printscreena z tym co na Facebooku).
Jedno jest pewne - bezpieczeństwo przede wszystkim. Nie chcę żadnego przypału, żadnych problemów, żadnych kłopotów. W tym wypadku no risk no fun nie ma racji bytu.
ROZPORZĄDZENIE MINISTRA SPRAW WEWNĘTRZNYCH I ADMINISTRACJI w sprawie ochrony przeciwpożarowej budynków, innych obiektów budowlanych i terenów (link):
W obiektach oraz na terenach przyległych do nich jest zabronione wykonywanie czynności, które mogą spowodować pożar, jego rozprzestrzenianie się, utrudnienie prowadzenia działania ratowniczego lub ewakuacji.
Nie chce mi się doczytywać co to jest obiekt, co to jest teren. Na pewno znalazłby się i na to paragraf, dlatego jeżeli o oświetlenie to zostają tylko znicze. Na wszelki wypadek wydrukuję treść rozporządzenia i pokaże interweniującym służbom.
Miś wakacjones określił to w bardziej subiektywny sposób - simply the best. Kiedy się wysypała się miejscówka na Limanowskiego, od razu pomyślałem o tym miejscu (z duzej chmury mały deszcz) na pierwszym miejscu: Tym razem impreza była na pełnym wykopie: soundsystem, bar, kibelki (z wodą), rzeźby, obrazy, fireshow, koncert w piwnicy i miejsce do leżenia gdzie leciały perełki takie jak Muto (youtube) czy Jamniczek (youtube).
Nie miałem aparatu, boli mnie to. Imprezy nigdy sie nie powtarzaja, takie imprezy nigdy się nie powtarzają po dwakroć. Ozora (trip of the lifetime) nie byłaby tym samym gdyby nie Kuba (i jego aparat), gdyby nie cały wszechświat który postanowił zrobić mi nieustające urodziny.
Zasłyszane:
To kogo ja wczoraj poznalam na imprezie? No niewazne...
Na pewno masz byc tutaj w poniedzialek po maja to zaklampowac.
Postanawiasz wysłać do przyjeciela:
Super impreza w pustym czyms. Naprawde cudownie, pisalem na blogu. Ale nie wiem czy juz nie za pozno na przyjezdzanie.
Po czym stwierdzasz że nie mozna nic na siłe. Coraz więcej rzeczy mnie dzieli z Hansem niestety.
Staram sie wtedy nie myslec o zdjeciach, staram się wtedy czerpac wiecej z tego co jest tu i teraz. W sobotę stałem i podziwiałem, tam byli sami piękni ludzie, ktorzy potrafili zrobic cos przy uzyciu swoich rak i pokazac to reszcie swiata. W porownaniu do nich jestem medialną dziwką która może się odwdzięczyć pisząc o tym miejscu. Czyłem się jak nikt, ale potem dochodziłem do wniosku że każdy chciałby być takim nikim. Dlatego właśnie zdjęcia, równie dobrze wszystko co piszę może być fikcją, a na rzeczy od nich nie liczę za bardzo - punkowcy anarchiści i squattersi to nie jest pokolenie łeb-dwa-zero.
Zapytalem czy moge przykleić info o 25.09 - niehalo - tego dnia są urodziny squatu i zbiórka na rzecz (punkforum). Żyję tą imprezą, rozdałem kilka ulotek znajomym i nowo poznanym osobom. Odzew był taki że każdy miał banana na twarzy, jestem pewien że impreza się uda, w ogóle nie ma opcji żeby coś poszło nie tak. Tylko nie wiem czy prosić się tej pani, przecież w każdej chwili może zmienić zdanie, te helikoptery wyglądają sensownie...
Nie wiem jak się rozmawia z takimi paniami. Argument że jesteśmy studentami nie był dobrym argumentem - pani pracowała wcześniej w "świniarni".
Na Błoniach widać już przygotowania do zlotu W11 (link) a także cyrku (link)
Pani mówiła zdecydowanie nie, potem nie ma mowy, potem tylko nie, a na koniec to już nie wiem. Sam nie wiem jak należy to rozumieć, mentalnie jestem gotowy na opcję helikoptorową. W rogu błoń jest wybetonowane lądowisko, tam też będzie można powyczyniać harce!
Nie wiem jak się rozmawia z takimi paniami, za tydzień przyjadę do niej z czekoladkami, dopiszę je do biznesplanu. Zostały 2 tygodnie, 2 tygodnie przed Hotelem Forum nie było jeszcze nawet pomysłu.
Spotkałem znajomego pracującego w TV (odchamiacz), zagadałem też ludzi z roxy.fm którzy odstawiali jakis happening przy Bagateli. Nie spodziewam się zmiany ramówki na pewno mają sporo znajomych i może szepną komu trzeba.
Budynki i słowa nie mogą być puste Często powtarzamy, że Kraków jest „naszym miastem”, ale co to własciwie znaczy? Przestrzeń publiczna zagarnięta jest przez biznes i urzedników. Kontrola społeczna nad ich poczynaniami praktycznie nie istnieje, a my z przyzwyczajenia się na to godzimy. Nie zastanawiamy się dlaczego ciągle brakuje mieszkań oraz miejsc dla działań społecznych i kulturalnych skoro w tym samym momencie niezliczona ilość budynków stoi pusta i powoli popada w ruinę. Oczywistym wydaje się nam, że rewitalizacja budynków musi wiązać się z dużym kapitałem. Tylko czy rzeczywiście potrzebne są nam kolejne eksluzywne apartamenty, eleganckie biura czy centra handlowe? Czy rzeczywiście chcemy dopuścić do gentryfikacji miasta? Jeśli chcemy mieć prawo do nazywania Krakowa „naszym miastem” musimy wziąć za nie odpowiedzialność, inaczej będą to tylko puste słowa. Czas pokazać, że sami potrafimy zadbać o puste budynki. Musimy przywrócić pojęciu „przestrzeń publiczna” właściwy sens.
Czas odzyskać miasto!
ASK FOR DETAILS - mstefanow [at] gmail [dot] com (podaj dalej, byle ostrożnie)
Pokaz slajdów obejmuje rysunki bambusowym piórkiem, powstałe w zimie 2008/09 powodowane ciepłolubnością, o potrzebie ciepła też traktują. Wszystkie są rysunkami barowymi, tj. narysowane zostały w barach, dlatego też pomimo swojego wewnętrznego, melancholijnego charakteru zupełnie w nim nie grzęzną. Niektórzy mówią, że przypominają komiks, niektórzy nie mówią nic.
Muzyka jest zlepkiem połączonych ścinków rzeczywistości, odczuć, impresji, poszukiwaniem spójności, a także przysłuchiwaniem się codzienności.
Jest wtedy brydż, ale kiedyś należy powiedzieć w końcu dość:
Póki co cała moja "kariera" to pasmo upokorzeń, kiedy chciałem wrócić spotkało mnie jeszcze jedno tragiczne nieporozumienie (forum AZS AGH):
Mam doskonały pretekst żeby nie jechać na te mistrzostwa. Żal pewnie i tak zostanie, tak jak zostaje po rozstaniu z dziewczyną... Dlatego chciałbym żeby po 25.09 nie pozostały żadne wątpliwości. Proszę przychodzić tłumnie i brać znajomych.